poniedziałek, 14 lipca 2008

Czemu należy analizować logi?


No właśnie, czemu?
A temu, że można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. :)
Dziś np. zobaczyłem, że jeden z gości próbował znaleźć następujący ciąg znaków na mojej stronie: eve online.

Ponieważ żona ma, ma na imię Ewa, poczułem się zagrożony :) i rozpocząłem poszukiwania. Dzięki google dowiedziałem się, że Eve Online jest grą typu MMOG wyprodukowaną przez firmę CCP. Link
Coż... Człowiek uczy się przez całe życie :)
A na poważnie. Żeby administratorzy serwerów zaglądali w logi, ich życie byłoby łatwiejsze. :)

Bo najsłabszy w systemie jest zawsze człowiek...



Znalazłem na securitystandard.pl bardzo fajny wywiad z Kevinem Mitnickiem - facetem, który włamywał się do systemów komputerowych, najczęściej wykorzystując najsłabsze ogniwo, jakim jest człowiek. Link
Ponieważ system informatyczny to według UODO zespół współpracujących ze sobą urządzeń, programów, procedur przetwarzania informacji i narzędzi programowych, a wszędzie swoje "łapy" wkłada czlowiek, to myślę, że zapoznanie się z zakresem działań p. Mitnicka powinno być obowiązkowa dla każdego ABI.
Czym zajmował się Mitnick? Swego czasu był najbardziej poszukiwanym w USA hackerem. A takiego statusu nie uzyskuje się w tak dużym kraju za robienie na drutach :)
Polecam wywiad i wszelkie pozycje związane z socjotechniką. :)

Czemu należy rejestrować ruch do sieci...


Na portalu rynekzdrowia.pl w dniu 6 czerwca pojawiła się informacja o wycieku danych osobowych i danych dot. zarobków prcowników. Link
Nastepnie w dniu 2 lipca pojawiła się kolejna informacja na ten temat - prokuratura umorzyła śledztwo. Link
Czyli cicho sza. Ktoś cos wypuścił, ale z braku laku, sprawa została umorzona. Co ciekawsze powszechne oburzenie wywołały zarobki niektórych osób, a nie fakt, że wyciekły dane.
W skrócie: ktoś wypuścił dane do internetu przy pomocy darmowego konta pocztowego, założonego na fałszywe dane. Prokuratura szczyciła się, że od właściciela serwera otrzymała dane, na jakie zostało założone konto ;)
Hmm... wynik? Prokuratura znalazła osobę, która kolportowała listę płac pracowników, ale nie robiła tego przy użyciu internetu, więc nie postawiono jej zarzutów. :)
Właściwego poszukiwanego nie znaleziono.
Cudownie.
A jak to wyglda od strony prawa?
Ustawa o ochronie danych osobowych:
Art. 1 ust. 1 mówi, że każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych.
Art. 36 ust. 1 mówi, że administrator danych jest obowiązany zastosować środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych odpowiednią do zagrożeń oraz kategorii danych objętych ochroną, a w szczególności powinien zabezpieczyć dane przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem.
Art. 38 mówi, że administrator danych jest obowiązany zapewnić kontrolę nad tym, jakie dane osobowe, kiedy i przez kogo zostały do zbioru wprowadzone oraz komu są przekazywane.
Art. 49 mówi, że kto przetwarza w zbiorze dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do których przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 51 ust. 1 mówi, że kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony danych osobowych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 51 ust. 2 mówi, że jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Art. 52 mówi, że kto administrując danymi narusza choćby nieumyślnie obowiązek zabezpieczenia ich przed zabraniem przez osobę nieuprawnioną, uszkodzeniem lub zniszczeniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Więc, jak widać z powyższych i podstawowych przepisów, szef jednostki powinien być w pierwszym rzędzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Zgodnie z ustawą, to on jako ADO odpowiada za bezpieczeństwo przetwarzania danych i to on doprowadził do udostępnienia danych. Poza tym, nie wydaje mi się, że w przypadku, gdyby wdrożona była polityka bezpieczeństwa, a także logowane były ruchy pracowników w systemie informatycznym, to w przypadku wystąpienia incydentu ujawnienia danych, nie byłoby większego problemu z ustaleniem winnnego (art. 36 i 38).
Nastepnie przyłapany pracownik, który udostępniał dane innym (ale nie wypuścił do internetu) powinien odpowiadać za udostepnienie danych osobowych i jeżeli nie był upoważniony do ich przetwarzania, za nieuprawnione przetwaranie danych osobowych.
A teraz rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji, załącznik.
Ponieważ system przetwarzający dane osobowe był/jest połączony z siecią publiczną winny być zastosowane środki zabezpieczające na poziomie wysokim, a wiec, zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia (rodział C):
XII
1. System informatyczny służący do przetwarzania danych osobowych chroni się przed zagrożeniami pochodzącymi z sieci publicznej poprzez wdrożenie fizycznych lub logicznych zabezpieczeń chroniących przed nieuprawnionym dostępem.
2. W przypadku zastosowania logicznych zabezpieczeń, o których mowa w ust. 1, obejmują one:
a) kontrolę przepływu informacji pomiędzy systemem informatycznym administratora danych
a siecia publiczną;
b) kontrolę działań inicjowanych z sieci publicznej i systemu informatycznego administratora danych.
XIII
Administrator danych stosuje środki kryptograficznej ochrony wobec danych wykorzystywanych do uwierzytelnienia, które są przesyłane w sieci publicznej.
Więc, czyżby ktoś niedopełnił obowiązku nałożonego przez akty wykonawczy do ustawy? Jeżeli włączone zostałoby logowanie ruch na zewnątrz, myślę, że nie byłoby większego problemu z ustaleniem z jakiego komputera i o której godzinie wyszły te dane. A to chyba pomogłoby w ustaleniu konkretnej osoby.
W tym momencie śledztwo powinno przenieść się w obszar komunikacji w firmie i wypełniania obowiązków nałożonych przez ustawę: czy w firmie był ABI, czy ABI zgłaszał problemy i zapotrzebowanie na zmianę sprzętu/oprogramowania/procedur, czy administrator systemów informatycznych borze wykonywał swoje obowiązki, czy pracownicy zostali przeszkoleni/poinformowani w zakresie obowiązków ochrony danych... Pytań jest całą masa i tym powinna zająć się prokuratura i GIODO.
A tak? A tak to mamy bardzo ciekawe zjawisko - brak winnych, śledztwo umorzone... czyżby podobnie będzie z wyciekiem danych z PEKAO S.A? oj przepraszam, przecież dane nie wyciekły z banku, tylko z jakies obcej firmy... A umowa na powierzenie przetwarzania danych i audyt były? ;)

niedziela, 13 lipca 2008

Kiedy dane zniknął z sieci...?

Tak na koniec gorących wydażeń związanych z bankiem PEKAO S.A.
Na FKN.PL pojawił się wpis traktujący o danych poddanych cachowaniu przez roboty Google. Link
Okazało się, że mimo zapewnien przedstawicieli banku (rzecznik prasowy, który groził internautom, że będzie ich ścigał), ani bank, ani przedstawiciele firmy Possum Communication nie wykonali PODSTAWOWYCH działań, żeby usunąć dane z cache googli.
Tak trzymać chłopaki.

A to sprawka GOOGLE ;)

Jak podaje gazeta.pl dane kandydatów do pracy z banku PEKAO S.A. dalej funkcjonują w sieci. Link
Jest to chyba bardzo dobre ostrzeżenie dla "speców" od bezpieczeństwa i managerów zapewniających kasę na zabezpieczenia. ;)
No i oczywiście Possum Communication dwa razy pomyślą, zanim cokolwiek zrobią. :)

A tak przy okazji: PEKAO S.A. było bardzo zadowolone ze współpracy z Possum Communication. Link

Pies, który łapie wiatr



Ponieważ w poprzednim poście wspomniałem o swoim psie, który łapie wiatr, to wypadałoby zamieścić jego zdjęcie ;)

Tak wygląda szczęśliwy pies podczas niedzielnego spaceru po lesie. ;)

Ponieważ pies o imieniu Joszko ma ok. 7 lat, to z litości nie pokażę, jak doszedł do takiego stanu ubrudzenia. Ale możemy zwalić winę na właścicielkę tego jasnego ucha w prawym dolnym rogu zdjęcia.

Kodeks blogerów


Dzisiaj na górze strony pojawił się zielony banner z napisem Popieram kodeks współpracy z blogerami.
Co on oznacza?
Ni mniej, ni więcej, że popieram czystość informacji zamieszczonych na blogach i sam stosuję się do zasad zawartych w tym kodeksie.
Dlaczego?
Otóż czytelników moich wypocin przybywa (i to bardzo dobrze ;)). Przybywa też informacji o różnych firmach. Pojawiła się wzmianka o moim szkoleniu w Omni Modo, pojawił się banner informujący, że będę uczestnikiem organizowanego przez Microsoft, MTS2008, pojawił się wpis o wpadce banku PEKAO S.A..
Zdaję sobie sprawę, że podczas pisania tekstów czasem będą pojawiały się nazwy róznych firm i informacje o nich. W różnym swietle. Będą pojawiały się, ale tylko w związku z moimi subiektywnymi ocenami lub zaistniałymi sytuacjami. W żadnym wypadku, żadna informacja nie ukaże się w związku z jakimikolwiek naciskami lub sugestiami.
Wow... powiało górnymi wiatrami (mój pies czasem podnosi nos do góry i wyłapuje to, co przyniesie mu wiatr). ;)
Czym jest kodeks? Link
Kodeks jest zbiorem podstawowych praw, jakimi powinni kierować się blogerzy, a także firmy promujące się w internecie. Bardzo dobrze zasady wyjaśniła Irena Magierska podczas spotkania na Auli nr 24. Link

sobota, 12 lipca 2008

PEKAO S.A. ubolewa...




PEKAO S.A. przeprasza, że pozwoliło na wyciek danych osobowych (CV i LM) 1400 osób.
http://www.tvn24.pl/-1,1557058,0,1,pekao-sa-setki-cv-w-sieci-to-atak-hakerow,wiadomosc.html
http://webfan.pl/zainwestuj-w-przyszlosc-pekao-sa.html
http://netto.blox.pl/2008/07/jeszcze-jedno-cv.html
http://www.polityka.pl/pekao-sa-wpadka-roku/Lead121,1569,261522,18/
http://www.wykop.pl/ramka/76834/wtopa-banku-pekao-s-a
http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,5450210,Pekao_S_A___wyciekly_dane_z_ponad_tysiaca_CV_.html

Gratulacje.
A skoro ktoś inny wskazał na tą możliwość, to czemu nie pokazać ;)


Tego nie da się zamieść pod dywan.
Google zapamięta wszystko :)

Prezydent podpisał...

Dzisiaj na stronie prezedenta znalazłem informację o podpisaniu ustawy z dnia 13 czerwca 2008 r. o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Link

I życie stało się prostrze :)

Rzecznik ZUS bloggggguje ;)

Zdębiałem, jak zobaczyłem :) Link
Ale to prawda - rzecznik ZUSu p. Mikołaj Skorupski dołączył do grona blogerów.
Ludzka twarz instytucji? :)
Zapowiada się dość ciekawie, w szczególnie interesujący jest drugi art. Jak podwyższyć emeryturę cz. I - zaczynam sie bać o moje życie po pracy :) Bo ile trzeba zarabiać, żeby normalnie żyć i odłożyć na emeryturę? ;)

Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną

Z cyklu "ustawy, które musi znać ABI", trafiłem na ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002r. Link
Ustawa nie jest długa :)
Ochronie danych osobowych poświęcony jest rodział 4.
Co znajdziemy tam ciekawego i przydatnego?
Art. 18 określa zakres danych, które moga być zbierane do świadczenia usług elektronicznych i to niezależnie od ustawy o ochronie danych osobowych:
1. Usługodawca może przetwarzać następujące dane osobowe usługobiorcy niezbędne
do nawiązania, ukształtowania treści, zmiany lub rozwiązania stosunku
prawnego między nimi:
1) nazwisko i imiona usługobiorcy,
2) numer ewidencyjny PESEL lub - gdy ten numer nie został nadany - numer
paszportu, dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość,
3) adres zameldowania na pobyt stały,
4) adres do korespondencji, jeżeli jest inny niż adres, o którym mowa w pkt 3,
5) dane służące do weryfikacji podpisu elektronicznego usługobiorcy,
6) adresy elektroniczne usługobiorcy.
2. W celu realizacji umów lub dokonania innej czynności prawnej z usługobiorcą,
usługodawca może przetwarzać inne dane niezbędne ze względu na właściwość
świadczonej usługi lub sposób jej rozliczenia.
3. Usługodawca wyróżnia i oznacza te spośród danych, o których mowa w ust. 2,
jako dane, których podanie jest niezbędne do świadczenia usługi drogą elektroniczną
zgodnie z art. 22 ust. 1.
4. Usługodawca może przetwarzać, za zgodą usługobiorcy i dla celów określonych
w art. 19 ust. 2 pkt 2, inne dane dotyczące usługobiorcy, które nie są niezbędne
do świadczenia usługi drogą elektroniczną.
5. Usługodawca może przetwarzać następujące dane charakteryzujące sposób korzystania
przez usługobiorcę z usługi świadczonej drogą elektroniczną (dane
eksploatacyjne):
1) oznaczenia identyfikujące usługobiorcę nadawane na podstawie danych, o
których mowa w ust. 1,
2) oznaczenia identyfikujące zakończenie sieci telekomunikacyjnej lub system
teleinformatyczny, z którego korzystał usługobiorca,
3) informacje o rozpoczęciu, zakończeniu oraz zakresie każdorazowego korzystania
z usługi świadczonej drogą elektroniczną,
4) informacje o skorzystaniu przez usługobiorcę z usług świadczonych drogą
elektroniczną.
6. Usługodawca udziela informacji o danych, o których mowa w ust. 1-5, organom
państwa na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań.

Ciekawy jest też ust. 5 pozwalający na logowanie danych związanych z połączeniem, a więc IP, czas nawiązania połączenia...

Ustawa nakłada także obowiązek informacyjny. Art. 20 mowi:
1. Usługodawca, który przetwarza dane osobowe usługobiorcy, jest obowiązany
zapewnić usługobiorcy dostęp do aktualnej informacji o:
1) możliwości korzystania z usługi świadczonej drogą elektroniczną anonimowo
lub z wykorzystaniem pseudonimu, o ile są spełnione warunki określone
w art. 22 ust. 2,
2) udostępnianych przez usługodawcę środkach technicznych zapobiegających
pozyskiwaniu i modyfikowaniu przez osoby nieuprawnione, danych osobowych
przesyłanych drogą elektroniczną,
3) podmiocie, któremu powierza przetwarzanie danych, ich zakresie i zamierzonym
terminie przekazania, jeżeli usługodawca zawarł z tym podmiotem
umowę o powierzenie do przetwarzania danych, o których mowa w art. 18
ust. 1, 2, 4 i 5.

2. Informacje, o których mowa w ust. 1, powinny być dla usługobiorcy stale i łatwo
dostępne za pomocą systemu teleinformatycznego, którym się posługuje.

Czyli na stronie winien być umieszczony regulamin, oraz informacje oz zasstosowanych zbezpieczeniach... ale czy jest to do końca bezpieczne? I w jakim stopniu należy te dane podać? :)

Dość ciekawy jest zapis z art. 19 ust. 3
3. Rozliczenie usługi świadczonej drogą elektroniczną przedstawione usługobiorcy
nie może ujawniać rodzaju, czasu trwania, częstotliwości i innych parametrów
technicznych poszczególnych usług, z których skorzystał usługobiorca, chyba że
zażądał on szczegółowych informacji w tym zakresie.

Czy to znaczy, że firmy telefonicznie podają bilingi do rachunków bezprawnie? ;)

Polecam do poduszki. :)

czwartek, 10 lipca 2008

11 dni do...

... do wielkiego dnia, a na stronach p. prezydenta żadnej informacji o podpisaniu nowelizacji ustawy. Czyżby zaomniał?
A tym czasem od 4 lipca na strona ZUSu pojawiła się nowa wersja Płatnika. Link

niedziela, 6 lipca 2008

Information Security Officer :)

Szukałem angielskiego odpowiednika dla naszego ABI i google wypluło mi taka stronkę:
http://www.kbw.com.pl/download/Nr19_2007.pdf

Ciekawy artykuł o powierzeniu przetważania danych i w dodatku z angielskim tłumaczeniem. Szkoda, że kancelaria już nie wydaje biuletynu.

BMW są testowane w policji :)

Wszyscy narzekają na kryzys i na problemy. Jakoś nikt nie porównuje do tego, jak wyglądaliśmy na tle krajów zachodnich kilka lat temu. Kidyś pralkę kupowało się na całe życie i kosztowała kolosalne pieniądze - dziś nie było chętnych na nasza 6 letnia pralkę (chciałem oddać za darmo).

Jest coraz lepiej:
http://moto.money.pl/go/41__Polska_policja_testuje_BMW__275167450.html
Polska policja testuje BMW - piraci miejcie się na baczności. :)

Klauzula w rekrutacji cz.2 - dane osobowe w kodeksie pracy

http://nomadowyblog.blogspot.com/2008/06/klauzula-w-rekrutacji.html - wpis podstawowy.

Będąc młodą lekarką/dziennikarką :) nie dogrzebałem się jeszcze do kodeksu pracy. Dzięki komentarzowi Jarka,okazało się, że muszę.
Jak wygląda przetwarzania danych osobowych z punktu widzenia kodeksu pracy?
Zakres danych reguluje art. 22.1 w brzmieniu:
§ 1. Pracodawca ma prawo żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania
danych osobowych obejmujących:
1) imię (imiona) i nazwisko,
2) imiona rodziców,
3) datę urodzenia,
4) miejsce zamieszkania (adres do korespondencji),

5) wykształcenie,
6) przebieg dotychczasowego zatrudnienia.
§ 2. Pracodawca ma prawo żądać od pracownika podania, niezależnie od danych osobowych, o których mowa w § 1, także:
1) innych danych osobowych pracownika, a także imion i nazwisk oraz dat urodzenia dzieci pracownika, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy,
2) numeru PESEL pracownika nadanego przez Rządowe Centrum Informatyczne Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności (RCI PESEL).
§ 3. Udostępnienie pracodawcy danych osobowych następuje w formie oświadczenia osoby, której one dotyczą. Pracodawca ma prawo żądać udokumentowania danych osobowych osób, o których mowa w § 1 i 2.
§ 4. Pracodawca może żądać podania innych danych osobowych niż określone w § 1 i 2, jeżeli obowiązek ich podania wynika z odrębnych przepisów.
§ 5. W zakresie nie uregulowanym w § 1-4 do danych osobowych, o których mowa w tych przepisach, stosuje się przepisy o ochronie danych osobowych.


Czyli temat przetwarzania danych kandydata przez frmę zatrudniającą mamy z głowy. :)